Wspieramy pieski w potrzebie. 5% zysku przekazujemy co miesiąc psim fundacjom i schroniskom.🐕

Szukaj

Kong Wobbler - recenzja okiem Fileta

Kong Wobbler - recenzja okiem Fileta

CO TO?

Kong Wobbler to zabawka dla psa, która działa jak wańka-wstańka - wygląda jak klasyczny Kong, ale dzięki temu, że dolna jej część jest obciążona, to zabawka po przechyleniu wraca do pozycji pionowej. Składa się z dwóch części, które można rozkręcić i do środka wsadzić suchą karmę albo niewielkie smaczki, które pies może wydostać przez okrągły, mały otwór.


Powinno to wyglądać tak, że pies łapą lub pyszczkiem trąca Konga, a ten się przechyla i przez otwór wypuszcza jedną lub kilka kulek granulatu. Filet jeszcze tej techniki nie dopracował i rzuca nim po całym mieszkaniu, licząc na to, że rozpadnie się na kawałki i odda mu całe śniadanie naraz. Musimy jednak przyznać, że z każdym kolejnym użyciem Filetowi idzie coraz lepiej i stara się rozpracowywać Konga bardziej sposobem niż siłą - wygląda na to, że powoli się go uczy. Do środka bez najmniejszego problemu mieści się cała jednorazowa porcja Fileta (ok. 115g. granulatu), dzięki czemu nie musimy w trakcie zabawy uzupełniać jedzenia. Rozpracowanie Konga w całości, tak żeby cała porcja została zjedzona zajmuje Filetowi około 7 minut. My mamy Wobblera w rozmiarze L.

PO CO TO?

Wobbler należy do grupy zabawek, które na celu mają nie tylko spowalnianie, ale też urozmaicanie psich posiłków. W związku z tym nie jest on przeznaczony tylko dla piesków żarłoków, ale także dla niejadków. W momencie gdy pies musi się zastanowić i wykonać pewną czynność by zdobyć pożywienie, bardzo często wzrasta jego zainteresowanie posiłkiem. U nas Wobbler sprawdził się jednak jako pewnego rodzaju miska spowalniająca. Od dłuższego czasu nie używamy standardowych misek, „spaliliśmy” je niecały rok po adopcji Fileta ze względu na to, że całą porcję zjadał w mgnieniu oka często się przy tym dławiąc. Był też w niezdrowy sposób zafiksowany na punkcie jedzenia, a w porze śniadania i kolacji bardzo się pobudzał. Basia, nasza behawiorystka, już na samym początku pracy z nami zasugerowała, by obniżyć poziom nadmiernej ekscytacji. Jak to zrobić? My postąpiliśmy dwuetapowo. Po pierwsze, przez tydzień lub dwa, skupiliśmy się na tym, żeby odzwyczaić go od dwóch konkretnych godzin posiłków. Robiliśmy to nasypując rano pełną dzienną porcję karmy do większej miski, która stała w niedostępnym dla Fileta miejscu, i w ciągu dnia podrzucaliśmy mu po garści granulatu w najmniej spodziewanym momencie. Gdy już udało nam się go w miarę odwrażliwić na pory jedzenia, wówczas zaczęliśmy drugi etap czyli wspomniane wcześniej „spalanie miski”. Od tej pory karmiliśmy go przy użyciu mat węchowych, specjalnych misek spowalniających i (mrożonych) kongów, przez co czas posiłków wydłużył się kilkukrotnie. Wobbler jest kolejną opcją w naszym arsenale spowalniaczy, która dodatkowo wymaga od Fileta dużego zaangażowania i wysiłku intelektualnego. Po takim śniadaniu śpi jeszcze dłużej niż zwykle.


JAK SIĘ SPRAWDZA U FILETA?

Zabawkę dostaliśmy miesiąc temu w ramach współpracy ze sklepem Hubun. Od tej pory Filet codziennie przynajmniej jeden, a najczęściej dwa posiłki dostawał właśnie poprzez Wobblera. Na początku widać było, że nie do końca wie jak sobie poradzić z wydobyciem karmy, jednak poprzez wskazówki z naszej strony dosyć szybko załapał jak efektywnie wyciągać z niego jedzonko.


PLUSY I MINUSY

Miesiąc trwały testy tego sympatycznego, czerwonego bałwanka, więc w końcu nadszedł czas na recenzję. Stwierdziliśmy, że podejdziemy do sprawy klasyczną metoda Fileta, czyli wyliczaniem plusów i minusów.

PLUSY:
+ Kong Wobbler mieści całą porcję karmy
+ łatwo się go czyści (można myć w zmywarce)
+ jest dobrze zaprojektowany, solidnie wykonany i dobrze wygląda
+ szybko przygotowuje się w nim jedzonko, w przeciwieństwie chociażby do klasycznego konga, czy maty węchowej
+ jest bardzo angażujący i pobudzający psią kreatywność
+ pies delektuje się każdą pojedynczą kulką
+ jest poręczny i zajmuje mało miejsca

MINUSY:
- bywa głośny, jeśli pies rozprawia się z nim przy użyciu siły, a nie rozumu
- jeśli psu nie wychodzi, to może być frustrujące (dlatego na początku warto pomóc psu w rozkminieniu konga i np. nagradzać słownie za każdą próbę dotknięcia zabawki łapką)
- czasami potrafi się poturlać pod szafkę lub fotel
- gdy w środku zostaje jedna lub dwie kulki granulatu, to trudno je wyciągnąć i również może to powodować frustrację (my widząc, że Filet już kończy, podchodzimy i odkręcamy Konga wręczając mu ostatnie kulki w gratisie)

BILANS: 7 plusów i 4 minusy

CZY POLECAMY: Polecamy


Kong Wobbler jest naprawdę fajną alternatywą dla misek spowalniających i mat węchowych.
Na pewno nie jest to rzecz niezbędna w psiej wyprawce, natomiast oceniamy go jako super gadżet pomagający nam w urozmaicaniu filecich podwieczorków.

Jeśli jesteście zainteresowani kupnem Wobblera, to na stronie naszych ziomali z Hubuna możecie go dostać w spoko cenie.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów